Stwórz własną stronę WWW   Wierni Polsce Suwerennej   Rejestracja Zaloguj się  




  Dodaj wpis
Donald – do nogi! - Janusz Sanocki
Dodał: administrator15 2009-12-06 22:14



Gdyby – powiedzmy wiosną 1980 r. - Leonid Breżniew zadzwonił do Edwarda Gierka i polecił mu – pardon – "poprosił" – o wysłanie tysiąca polskich żołnierzy do Afganistanu - rozmowa mogłaby się odbyć w przyjacielskim tonie: Wiesz Edek – moich mołodców biją Afgańcy, a to przecież nasza wspólna proletariacka sprawa – obrona pokoju itd.itp No to podeślij mi ze dwa pułki! W imię braterstwa broni i ludów – ma się rozumieć!

Oczywiście taka rozmowa się wtedy nie odbyła chociaż byliśmy – jak dzisiaj powszechnie wiadomo - kolonią ZSRR, "państwem wasalnym", "Krajem Priwisjalnskim" i każde dziecko wiedziało, że nic nie mamy do gadania. 

Teraz - o czym jednym głosem mówią nasze elyty, jest zupełnie inaczej. Jesteśmy krajem w pełni suwerennym, nie dość że wszyscy się z nami liczą, to jeszcze gospodarka kwitnie aż dech zapiera. I do premiera takiego suwerennego, silnego państwa dzwoni prezydent USA, informując że postanowił dokonać lekkiej eskalacji wojny w Afganistanie, no i żebyśmy w tej eskalacji wzięli udział. 

Nawiasem mówiąc dobrze, że prezydentem USA jest postępowy laureat pokojowej nagrody Nobla, bo jakby nie daj Boże był to jaki, prawicowy jastrząb, to ten by dopiero eskalował! A pokojowy Noblista” to eskaluje tak delikatnie, można by rzec humanitarnie. A to bombki pomaluje na kolorowo, a to napalm popsika dezodorantem – żeby było tak przyjemniej. W końcu pokojowy Nobel do czegoś zobowiązuje!

Wróćmy wszakże do rozmowy telefonicznej prezydenta USA i naszego męża stanu. Otóż nie tylko nie wywołała ona żadnych negatywnych komentarzy prasowych, ale nasz premieru Tusku na drugi dzień zapowiadając, że – a jakże – spełni prośbę bratniego przywódcy i wyśle dodatkowych żołnierzy na afgański front, wydawał się zupełnie zadowolony. 

To nic, że Polska nie ma tam żadnych interesów, to nic, że budżet trzeszczy w szwach – na leczenie chorych na raka nie ma pieniędzy, żołnierzy prawie nie ma za co ubrać, uzbroić i przeszkolić i to nic, że wojna w Afganistanie – powiedzmy to szczerze – nie ma nic wspólnego z żadną wojną obronną i NATO w ogóle tam nie powinno interweniować. Nic to – jak mawiał Pan Wołodyjowski – w innych co prawda okolicznościach, ale przy tak samo bezwolnym i rozpadającym się państwie polskim. 

Reakcja Tuska na żądanie Obamy, całkowity serwilizm, podporządkowanie się obcemu interesowi „Wielkiego Brata” przybrały takie rozmiary, że można mówić właściwie o fasadowości nie tylko demokracji, ale o fasadowości suwerenności państwa polskiego. 

Niestety – zauważam to ze smutkiem, jako antykomunista od urodzenia – Polska miała więcej suwerenności w Układzie Warszawskim, niż dzisiaj.

Nie jest to zresztą winą tylko Tuska i obecnej ekipy. Przecież prezydent Lech Kaczyński nie odważy się przeciwstawić amerykańskim żądaniom. A i SLD będzie coś tam pomrukiwało, ale zrobi to samo. Polskie tzw. elity polityczne zostały wyselekcjonowane bowiem w taki sposób, żeby były przewidywalne. Oczywiście "przewidywalne" z punktu widzenia określonych interesów. 

Polska nie ma już prawie polskiej prasy, mediów oddających polski interes (właśnie trwa dożynanie telewizji publicznej i radia), polityków dobiera się wg niedemokratycznej, ale za to znakomicie sterowalnej – ordynacji partyjnej, gospodarka znalazła się pod kontrolą zewnętrzną, no to z czym my mielibyśmy się przeciwstawiać amerykańskim, niemieckim czy "tureckim" wpływom (dlaczego właśnie: "tureckim" – a co mam napisać?).

Każda ekipa, która chce w Polsce spokojnie porządzić, pobrać ministerialne pensje, doczekać emerytur musi się z rzeczywistością liczyć. Jak Kaczyński podskoczył Niemcom, to go zlinczowali w „polskich” gazetach. Podobnie było z Giertychem i dziesiątkami innych. W tej sytuacji na dobrą prasę mogą liczyć tylko ci, którzy po telefonie Wielkiego Brata okazują nieskrywany entuzjazm i cieszą się, że nie wezwano ich na dywanik i nie wytrzaskano po pysku. Tylko rozkazy wydano, kulturalnie – przez telefon i w powszechnie zrozumiałym języku angielskim – "yes, yes, yes!". 


Janusz Sanocki

za prawicą.net

Stenogram rozmowy tak jak leciała /fonetycznie/


Obama
Haj Don, haj don.
Donal 
Gód
Obama
Gód, hał meny soldiers duj ju haw?
Donald
Try handred
Obama
Faki, giw mi łan tałsen. Nał!!!

Tłumaczenie na polski, słowo w słowo
Obama
Część Don, co porabiasz
Donald
Dobrze
Obama
Dobra, ilu masz żołnierzy?
Donald
Trzystu.
Obama
Pieprz się, dawaj tysiąc. Natychmiast!!!

I co się dziwić panie Januszu, skoro mamy POPiS dzielonych przy władzy.






Dodaj do:  Wykop.plWykop FacebookFacebook BlipBlip FlakerFlaker Śledzik
   Odsłon: 416
Oceń: 0.0 (0 głosów)
Tagi: po   afganistan,   obama,  


KOMENTARZE (0) dodaj komentarz
PRZEGLĄDAJ
Najnowsze
Najpopularniejsze
Najwyżej oceniane
Najczęściej komentowane

KATEGORIA
Wszystkie
Kraj i Świat


PODOBNE WPISY  
Dodał: antymason 2011-01-07 21:18
Zdarada, zdrada, zdrada
Analiza prezydenckiego projektu zmiany obecnej polskiej Konstytucji dowodzi też i potwierdza pogląd, iż akcesja Polski do UE była już w chwili jej dokonywania w 2004 roku sprzeczna z Konstytucją, skoro - jak twierdzą autorzy w uzasadnieniu do obecnego projektu - trzeba teraz "dostosować" Konstytucję polską do naszego członkostwa, m.in. do przyjęcia euro.

Dodał: antymason 2010-11-19 18:34
tvn24 - żydo-media w ataku
Film/reportaż tvn24 jest oczywiście typową żydowską manipulacją. Z góry narzuca odbiorcy sposób odbioru filmiku, kwalifikując mnie jako głosiciela treści antysemickich. Żydo-media bazują tu na braku politycznej i historycznej świadomości znacznej części polskiego społeczeństwa.

Dodał: antymason 2010-10-23 14:54
Wojna polsko-polska?
Od Michnika do Rydzyka toczy się antypolski medialny walec po polskich skołowanych głowach. Jednak nie jest to wojna polsko-polska, to jest wojna żydowsko-żydowska, której konsekwencje są głównie naszym udziałem, są udziałem wszystkich Polaków.

Dodał: antymason 2010-06-21 23:15
Wyniki I-ej tury wyborów
Rezultat tych wyborów był do przewidzenia przynajmniej, jeśli chodzi o wyniki dwóch umazańców (w przeciwieństwie do pomazańców) sanhedrynu, czyli żydowskiej fundacji S. Batorego.

Dodał: administrator15 2009-10-19 07:35
,,Afera hazardowo-stoczniowa”
Wywołanie awantury politycznej nie doprowadziło do żadnych konkretnych efektów, ponieważ ,,Zbycho”, ,,Grzechu”, ,,Miro” nadal są na wolności i są posłami - Zygmunt Wrzodak


Strona główna|Blog|Telewizja WPS|Forum|Obczyzna|Stowarzyszenie|Program|WYBORY PREZYDENCKIE|Muzyka|Zdjęcia|Użytkownicy|Regulamin|Jaka Polska Reklama © streemo 2012 top^